Komunikacja międzykulturowa (2008-05-06)
Komunikacja między ludźmi z różnych kultur obarczona jest zawsze ryzykiem nieporozumienia lub błędu w zrozumieniu wzajemnych intencji i gestów. Mówimy różnymi językami i postępujemy według norm odmiennych dla każdej z kultur. Od dziecka bowiem dorastamy w obszarze pewnych zasad, zachowań i tradycji, które mają zasadniczy wpływ na nasz sposób porozumiewania się z osobami z innych obszarów kulturowych i które mogą wydawać się im dziwne, niezrozumiale i czasami nazbyt egzotyczne. Aby więc skutecznie się komunikować, należy znać nie tylko język, ale i kulturę jaką reprezentują nasi rozmówcy.
Ludzkie zachowania i wartości niewidoczne gołym okiem, stają się bardziej wyraziste w konkretnych sytuacjach. Nieodłącznym elementem procesu komunikacyjnego jest zachowanie i przypisane mu normy społeczne, akceptowane bądź odrzucane, w zależności od kręgu kulturowego. O ile w Polsce ściąganie na klasówkach jest zachowaniem naturalnym i dla uczniów, i dla nauczycieli, a zabawa właściwie polega na tym, kto będzie sprytniejszy w tej rywalizacji (nauczyciel złapie, czy uczniowi się uda), o tyle w USA takie zachowanie jest traktowane jako wysoce naganne, nawet wśród kolegów z klasy, a donos na osobę ściągającą jest jak najbardziej słusznym zachowaniem. W Polsce posłuszeństwo dzieci wobec dorosłych jest cenione i nagradzane, natomiast Amerykanie cenią je również, lecz wyżej szacują dążenie dzieci do niezależności i umiejętności przeciwstawiania się opiekuńczości rodzicielskiej. Są to przykłady na działanie norm społecznych i wartości, które mają wpływ na różnych reprezentantów kultur w podobnych warunkach.
Najszerszych badań na ten temat dokonał G. Hofstede - holenderski socjolog, który badając zależności między kulturą organizacyjną a kulturą narodową, wyodrębnił 4 główne wymiary kultur narodowych:
- Pierwszy z nich to dystans władzy określający, w jakim stopniu osoby podporządkowujące się innym akceptują ten stan, jak reagują na oczekiwany stopień posłuszeństwa. Kultury o wysokim dystansie władzy (kraje Trzeciego Świata, Meksyk, Singapur, Indie) akceptują podział społeczny na grupy uprzywilejowane - najczęściej sprawujące władzę i resztę podległego społeczeństwa. Ludzie cenią posłuszeństwo, wykazują tendencję do tworzenia klik i grup zamkniętych, liczą się "układy". Na przeciwległym biegunie znajdują się kraje o niskim dystansie władzy (kraje skandynawskie, Nowa Zelandia, Wielka Brytania), preferujące demokratyczny styl rządzenia oraz dużą autonomię zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym.
- Drugi wymiar badawczy to indywidualizm i kolektywizm, określające wagę przykładaną do dobra jednostki i grupy. Kultury indywidualistyczne (USA, Kanada, Wielka Brytania, Skandynawia) przyznają jednostce samodzielność, autonomiczność i niezależność od innych w podejmowaniu decyzji. Jednostka ma prawo wyboru grupy, do której chce przynależeć (to tłumaczy popularne zjawisko przynależności do wielu stowarzyszeń, czy organizacji pozarządowych). W kulturach kolektywistycznych (Japonia, Wenezuela, Kolumbia, Tajwan) jednostka silnie identyfikuje się z jedną, pierwotną grupą, której cele mają przewagę nad interesami poszczególnych jej członków.
- Trzeci z wymiarów kultur Hofstede’go to kobiecość i męskość, odzwierciedlające role społeczne płci w danej kulturze. Kultury męskie (Japonia, Włochy, Meksyk) utożsamiają mężczyzn z władczością, skłonnością do rywalizacji, okazywaniem siły i odwagi, a kobiety z podległością, podporządkowaniem i brakiem pewności siebie. Kultury żeńskie (kraje skandynawskie, Holandia) będą postrzegać role męskie i żeńskie jako zamienne, partnerskie i uzupełniające się.
- Ostatni z wymiarów to unikanie niepewności, czyli reakcje na nieprzewidywalną przyszłość lub zdarzenia. Kraje o wysokim stopniu unikania (Belgia, Japonia) będą odsuwać od siebie sytuacje nieprzewidywalne, stosując liczne kodeksy, procedury, przepisy, w przeciwieństwie do krajów o niskim stopniu niepewności takich jak: Dania i Szwecja.
Typologia Hofstede’go to minimum wiedzy o kulturach, które powinni posiadać rozmówcy wobec siebie. Dodatkowym, bardzo istotnym elementem, który może wpłynąć na jakość komunikowania się międzykulturowego, jest światopogląd, czyli zespół przekonań, poglądów i wierzeń dotyczących ludzkiej egzystencji oraz pochodzenia wszechświata, co znajduje odzwierciedlenie w zderzeniu m.in.: skrajnych religii.
Jak widać, mimo wspólnej gałęzi cywilizacyjnej, świat dzieli wciąż kultura, której strażnikami są społeczeństwa poszczególnych państw i cywilizacji. Wyrazem tego jest między innymi mowa niewerbalna, która może okazać się niebezpiecznym narzędziem w rękach nieumiejętnego rozmówcy. Skinienie głowy w przód dla Polaka oznacza "tak", dla Bułgara jest negacją. Znak OK. w kształcie litery "o" zbudowany z kciuka i palca wskazującego dla Amerykanów jest gestem zadowolenia, dla Latynosów - obraźliwym gestem seksualnym. Podając na pożegnanie Włochowi rękę, możemy zostać zaskoczeni i zamiast uścisku ręki otrzymać ucałowania w oba policzki. Trzymanie przez Saudyjczyka drugiego mężczyzny za rękę to symbol wzajemnego szacunku, a w krajach nie muzułmańskich - to już jednoznaczny symbol związku homoseksualnego.
Gesty powitania również mają swoją wymowę w zależności od narodowości. Niemcy i Francuzi potrząsają dłonią raz lub dwa, Brytyjczycy od trzech do pięciu razy, a Amerykanie do 7 razy. O ile Amerykanie wydają się Niemcom zbyt ckliwi, o tyle Niemcy postrzegani są za zimnych. Warto pamiętać też, że spokojnie możemy uznać przyjazne dotykanie nas przez: Hindusów, Turków, Włochów, Greków, Hiszpanów, Rosjan, natomiast w żaden sposób nie należy w ten sposób postępować z Niemcami, Japończykami, Anglikami i Skandynawami, którzy zdecydowanie preferują dystans w relacjach z rozmówcami. Kontakt wzrokowy chętniej podczas rozmowy będą utrzymywali mieszkańcy krajów śródziemnomorskich, w przeciwieństwie do Japończyków i Skandynawów.
Przy powitaniach z pocałunkiem również odnajdujemy charakterystyczne cechy dla przedstawicieli różnych państw. Skandynawom wystarcza na powitanie jeden pocałunek w policzek, Francuzom - dwa, Belgom i Arabom - trzy, podobnie jak nam, Polakom. A co dzieje się z rękami podczas rozmów? Włosi, Hiszpanie żywo gestykulują i "wznoszą ręce do nieba" w ekspresji swej wypowiedzi, czego przeciwieństwem są Anglicy i Niemcy, stojący jak sparaliżowani w jednej pozycji podczas rozmowy.
Specyfikę w kontaktach prezentują kultury wschodnie, m.in.: Japończycy, którym obce są uściski dłoni i pocałunki, co więcej uważający je za nieuprzejmość. Elementem odczytywania hierarchii rozmówców jest ukłon - osoba o wyższej randze kłania się lekko, osoba o niższym statusie - znacznie niżej. Z tych też względów, zwłaszcza w kontaktach z Japończykami, należy zachować nienaganny strój, a wśród niego buty, które są dokładnie oglądane podczas wzajemnej wymiany ukłonów.
Polskie przedsiębiorstwa już dawno wkroczyły w obszar relacji międzykulturowych. Zagraniczne koncerny otwierają w Polsce swoje oddziały, menadżerowie wyjeżdżają poza granice kraju w ramach wymiany doświadczeń i kontraktów. Od uczestników procesów biznesowych oczekuje się już nie tylko znajomości języków obcych, ale umiejętności negocjowania z zagranicznymi parterami i przekonywania ich do własnych pomysłów. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę, że skuteczna komunikacja międzykulturowa jest niemożliwa bez poznania kultury danego narodu. Błędna interpretacja zachowania, gestów, ubioru lub mowy ciała może stać się powodem kłopotliwych sytuacji, a czasami nawet załamania rozmów. Globalizacja wymaga od nas poznawania stylów życia innych kultur, współistnienia z nimi zarówno w biznesie, jak i relacjach prywatnych. Aby sprostać tym wyzwaniom, nieodzownym elementem praktyki zawodowej jest poznawanie kultur i norm krajów, których przedstawiciele są lub mogą się stać naszymi parterami biznesowymi.
___________
Źródła:
- M. Szopski "Komunikowanie międzykulturowe" WSiP, Warszawa, 2005
- A. B. Pease "Mowa ciała" Wydawnictwo Rebis, Poznań, 2007
Monika M. (2008-05-06)
Centrum Doradczo Szkoleniowe MALON GROUP

