Niniejszy tekst jest tłumaczeniem tekstu dostępnego na oficjalnej stronie Międzynarodowego Komitetu Normalizacyjnego (ISO) pod adresem:
Zgodnie z art. 2 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dz.U. 1994 Nr 24 poz.83) niniejsze tłumaczenie jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Dlatego wszelkie jego rozpowszechnianie we fragmentach lub całości bez podania źródła i autora jest niezgodne z prawem.
Niedawne katastrofy i standardy ISO
Kevin W. Knight, MA1
W pierwszym kwartale 2011 r. byliśmy świadkami kilku strasznych katastrof, które wystąpiły wzdłuż wschodniego wybrzeża Pacyfiku: powodzie i cyklony w Australii, trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii oraz trzęsienie ziemi i następujące po nim tsunami i katastrofa nuklearna w Japonii.
Kwestia standardów wyraźnie figuruje w opiniach i badaniach, które pojawiły się po tych katastrofach. Dotyczą one w znacznym stopniu standardów opracowanych w ciągu lat przez ISO oraz krajowe komitety normalizacyjne będące częścią sieci ISO, jak również aktualizacje i rewizje tych standardów zasugerowanych lekcją wyciągniętą z tych katastrof. Zapewniają one wysoki poziom ochrony i bezpieczeństwa krajom, które je wdrożyły.
Jaskrawym wyjątkiem, oczywiście, jest obrona przed tsunami i, biorąc pod uwagę skalę jego siły zastanawiam się, co można z tym zrobić, podobnie, jeżeli chodzi o erupcje wulkanów. Czasem gatunek ludzki musi przyznać, że nie są one całkowicie kontrolowane i w niektórych przypadkach nigdy nie będą.
Australia, Japonia i Nowa Zelandia mają długą historię w zaangażowaniu w rozwój standardów, które towarzyszą ich ludności w obliczu wyzwań, jakimi są klęski żywiołowe. Powodzie i warunki cykloniczne, wraz z pożarami buszów, są stałym elementem środowiska Australii. Podczas gdy społeczność zwykła czekać na zdarzenie, aby następnie naprawiać zniszczenia, obecnie przyjmuje się pro-aktywne stosowanie standardów, zarówno ISO, jak i tych australijskich. Rezultatem jest bardziej odporna struktura społeczeństwa. Podczas gdy katastrofy stale się pojawiają, zniszczenia struktury są ogólnie mniej dotkliwe oraz, co za tym idzie, społeczność wznawia życie szybciej niż wcześniej.
Odporność
Motorem tego podejścia było przyjecie zarządzania ryzykiem na bazie ISO 31000 dla zarządzania sytuacjami kryzysowymi i katastrofami mającego na celu osiągnięcie odpowiedniej odporności społeczeństwa.
Podejście zarządzania ryzykiem do życia z trzęsieniami ziemi w tle zostało przyjęte w Japonii i Nowej Zelandii ze szczególnym naciskiem na rozwój standardów budownictwa, zapewniających ochronę dla mieszkańców. Niedawna seria trzęsień ziemi w regionie pokazała wynikające z nich korzyści, szczególnie w Tokio i innych częściach Japonii.
Zasadniczą kwestią jest to jest to, jak społeczności radzą sobie z problemem katastrof, szczególnie kiedy przychodzi do retrospektywnego stosowania standardów. Doświadczenia w nowozelandzkim Christchurch oraz Japonii pokazały, że budynki wzniesione zgodnie z najnowszymi standardami w większym stopniu pozostały nietknięte lub przynajmniej ochroniły wszystkich znajdujących się w nich ludzi. Jeżeli chodzi o konstrukcje, które zawiodły, niektóre z nich budowane były według wcześniejszych standardów, ale nie wytrzymały intensywności trzęsienia ziemi, podobnie jak inne, które zawiodły bez względu na próby wzmocnienia ich po wcześniejszych katastrofach. Dość oczywisty jest fakt, iż opracowujący standardy stale stają przed wyzwaniem takiego zaprojektowania konstrukcji, aby wytrzymała wszelkie rodzaje trzęsień ziemi.
Stanowi to prawdziwe wyzwanie dla społeczeństwa - czy jest ono skłonne do uczynienia standardów retrospektywnymi, a jeżeli tak, to kto za to zapłaci i jak dużo? Odnosi się to szczególnie do doświadczeń australijskich z powodziami i cyklonami z początku 2011 r.
Innym wyzwaniem dla społeczności i opracowujących standardy jest to, w jaki sposób, jeżeli już, możemy radzić sobie z ochroną ludzi przed tsunami i erupcjami wulkanicznymi. Stawiam to pytanie, ponieważ nie widzę możliwości, abyśmy byli w stanie stale "kontrolować" tego typu zdarzenia.
Testowanie
Jednakże wierzę, że poprzez stosowanie rozsądnego zarządzania ryzykiem, możemy zastosować procesy, które pomogłyby uratować potencjalne ofiary. Może to oznaczać lepsze systemy ostrzegania oraz rozwój programów ewakuacji oraz ich regularne testowanie mające zapewnić, że są one w pełni zrozumiałe, a ludzie wiedzą, co mają robić, kiedy usłyszą alarm. Oczywiście, biorąc pod uwagę nagłość tsunami, nawet uważne planowanie może przynieść niewielkie szanse na realny sukces.
Innym wyzwaniem jest, oczywiście, pragnienie ludzi mieszkania nad morzem lub rzekami. Znajduje to potwierdzenie zwłaszcza w Japonii. Na przykład, profesor Shigeki Sakai z Uniwersytetu Iwate, mówi: "Zawsze po tsunami sugeruje się, aby przenieść miasta na wzgórza, ale w rzeczywistości ludzie nigdy nie zaakceptują pomysłu przeniesienia całej społeczności w góry. Wraz z upływem czasu ludzie dla wygody wracają do zwyczajności. Można się zastanawiać, czemu ludzie wybierają powrót ale taka jest natura Japończyków".
Taki sam przykład ma miejsce w Australii w odniesieniu do zamieszkiwania nad rzeką czy morzem - atrakcyjność tych lokalizacji przeważa nad niebezpieczeństwem zalania, podobnie jak sytuacja, w której mieszkający w obszarach buszu ciągle wracają i sadzą drzewa.
Podsumowując, wyzwania, które zauważam, są następujące:
- W jaki sposób przekonać polityków i liderów, aby na bieżąco poważnie traktowali ryzyko powodzi, cyklonów i trzęsień ziemi w swoich społecznościach?
- W jakim stopniu możemy uczynić nowe standardy retrospektywnymi w zagrożonych obszarach?
- W jakim stopniu możemy przekonać ludzi do mieszkania na bezpiecznych obszarach?
- Kto zapłaci za ich przeniesienie?
- Co zrobić z tymi, którzy chcą wrócić na swoje pierwotne tereny?
Jednym z rozwiązań jest skuteczne stosowanie standardu ISO 31000, Risk management - Principles and guidance w planowaniu i fazie przygotowań, aby pomóc społeczności uporać się z niepewnością dotyczącą realizacji planów odbudowy po katastrofie, związanych z rozwojem obszarów, na których występują naturalne, możliwe do przewidzenia katastrofy, jak również katastrofy nie do powstrzymania, takie jak tsunami, czy erupcja wulkanu.
Standardy są nadal często postrzegane jako całkowicie związane z problemami technicznymi. Czas najwyższy, aby biznes, rząd i sprawujący funkcje liderów społeczności zobaczyli w standardach potencjał, nie tylko dla techniki, ale również dla wytycznych i dobrych praktyk, które mogą ocalić czyjeś życie i strukturę ekonomiczną naszych społeczeństw.
Zaniechanie zarządzania ryzykiem jest nie tyle błędem technicznym, co raczej porażką przywództwa (...)
Tłum. D. Czepik
______________
1Kevin W. Knight (MA - odznaczony Orderem Australii w klasie Członka) jest Przewodniczącym komitetu ISO - ISO/PC 262, Zarządzanie ryzykiem. Kierował grupa roboczą, która opracowała standard ISO 31000 zarządzanie ryzykiem oraz zmiany do Przewodnika ISO Guide 73, Zarządzanie ryzykiem - Słownictwo. Jest członkiem założycielem Połączonego Komitetu Technicznego Standards Australia/Standards New Zealand OB./7 - Zarządzanie ryzykiem.
Kevin Knight jest dobrze znany dzięki swojej aktywnej pracy nad rozwojem standardów zarządzania ryzykiem oraz aktywności w propagowaniu profesji zarządzania ryzykiem oraz rozwoju zawodowego jego praktyków, zarówno na świecie, jak i w regionie Azji i Pacyfiku, w szczególności przez ostatnich 26 lat (...)

