Niniejszy tekst jest tłumaczeniem artykułu "Long live ISO 32000-1. The PDF Standard" autorstwa Jamesa C. Kinga, opublikowanego w majowym wydaniu magazynu "ISO Focus" na stronach 24-25. Artykuł w wersji oryginalnej dostępny jest na stronie ISO:
http://www.iso.org/iso/p.24__main_focus.pdf.
Zgodnie z art. 2 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dz.U. 1994 Nr 24 poz.83) niniejsze tłumaczenie jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Dlatego wszelkie jego rozpowszechnianie we fragmentach lub całości bez podania źródła i autora jest niezgodne z prawem.
Technologia PDF objęta standardem ISO 32000-1, (2009-05-15)
"Niech żyje ISO 32000-1! Standard PDF"
Przenośny format dokumentu (PDF) został wynaleziony w 1993 r. przez Adobe Systems Incorporated. Od tamtego czasu jest głównym formatem plików dla powszechnie stosowanych dokumentów elektronicznych. Sukces formatu wynika z dwóch faktów:
- każda aplikacja komputerowa, która pozwala na druk papierowy, jednocześnie umożliwia tworzenie wersji elektronicznej jako plik PDF
- program umożliwiający swobodny przegląd PDF jest bez trudu dostępny dla systemów operacyjnych Windows, Mac i Linux.
Obecnie istnieją miliardy pików PDF, tak jak tysiące aplikacji pisanych przez setki organizacji. PDF stał się de facto standardem właśnie ze względu na jego tak powszechne użycie.
Zmieniając status quo
Mimo, iż Adobe nie nałożyła żadnych ograniczeń na inne organizacje dotyczących tworzenia oprogramowań umożliwiających przegląd, tworzenie i modyfikację plików PDF, była właścicielem "Podręcznika odniesień PDF"1, który zdefiniował standard . Można powiedzieć, że Adobe "posiadała" PDF.
W styczniu 2007 r., Adobe postanowiła to zmienić, zwracając się z prośbą do AIIM (Association for Information and Image Management), również znanego jako Stowarzyszenie ECM (Enterprise Content Management Association), dotyczącą współpracy z ANSI (American National Standards Institute) nad podporządkowaniem PDF standardowi ISO w celu uczynienia go powszechnie dostępnym standardem międzynarodowym. Projekt został zatwierdzony do lutego 2008 r. przez członków ISO, a ukończoną specyfikację opublikowano kilka miesięcy później jako ISO 32000-1:2008, Document management - Portable document format - Part 1:PDF 1.7".
Wiarygodność i stabilność
Jakiej zatem dokonano zmiany? Odpowiedź na to pytanie wiąże się z wiarygodnością, stabilnością, zmianą i odpowiedzialnością. Jeśli organizacja zamierza zainwestować w daną technologię, chce mieć jednocześnie pewność, że inwestycja ta opłaci się w przyszłości i nie będzie podporządkowana interesom innych organizacji.
Obecnie technologia PDF jest objęta standardem ISO 32000-1, będącego własnością organizacji ISO. Adobe jest tylko jedną z wielu organizacji tworzących produkty PDF na bazie tego standardu. Taki stan rzeczy oddala ryzyko, iż prace Adobe nad PDF mogłyby iść w kierunku szkodliwym dla innych organizacji. Nie chodzi o to, że Adobe nie jest wiarygodna, ale o to, że organizacja ISO, będąc neutralną organizacją publiczną, może być traktowana jako bardziej bezstronna.
Standard opublikowany przez ISO jest trwały. Małe pomyłki czy błędy mogą zostać skorygowane, ale ISO 32000-1 jako całość nie może zostać zmieniony. Zapewnia to wysoki poziom stabilności, która daje ludziom i organizacjom swobodę w inwestowaniu w dokumentację PDF i oprogramowanie. Pozwala także na zmianę i wymianę, ponieważ każdy pracuje na takiej samej powszechnej specyfikacji. Plik PDF jest więc takim plikiem zgodnie z ISO 32000-1:2008. Jeżeli chodzi o oprogramowanie - jest ono zgodne ze standardem, jeśli potrafi prawidłowo przetwarzać pliki PDF.
Istnieją ustanowione i dobrze znane procedury dotyczące wprowadzania przeglądów i nowych edycji standardów ISO. Zapowiadana jest otwarta współpraca krajów członkowskich, tworzone są szkice standardów, które następnie podlegają przeglądowi, następuje głosowanie. Jest to proces otwarty i przejrzysty. Każdy, komu przysługuje do tego prawo, powinien mieć możliwość zostania członkiem swojej krajowej organizacji i wzięcia udziału w wytyczaniu nowego kierunku, w którym ma iść PDF.
Z drugiej strony "posiadanie" oznacza odpowiedzialność. Od czerwca 1993 r. do stycznia 2008 r. Adobe była odpowiedzialna za PDF. Dzisiaj odpowiedzialność za PDF bierze organizacja ISO. Oznacza to, że jeśli potrzebny jest przegląd w celu zamiany lub dodania niektórych nowych funkcji do PDF, ich propozycją, tworzeniem zmian, ich dokładnym przeglądem, zatwierdzaniem i publikowaniem zajmuje się odpowiedni podkomitet SC2 - Application issues Komitetu Technicznego ISO - ISO/TC 171, Document management application.
Biorąc pod uwagę wielkość i złożoność standardu liczącego 765 stron - jest on niemałym przedsięwzięciem. Korzystne jest to, iż ISO będące obecnie właścicielem PDF nie jest anonimową organizacją, ale złożoną z ludzi o wybitnej wiedzy technicznej, poświęcających czas na zrozumienie, dyskusję, szukanie alternatywy i pomoc w zdecydowaniu co do kierunku, w którym ma iść PDF.
Standard nad standardami
Standard ISO 32000-1 czyni użytek z wielu innych norm. Jego lista odwołań zawiera 79 standardów, na podstawie których został zbudowany PDF, włączając 11 standardów ISO, takich jak: JPEG, JPEG2000 i JBIG2, formaty profilu ICC i notacja ASN.1. Innymi godnymi uwagi standardami używanymi bezpośrednio przez PDF to: format czcionki OpenType, XML i Unicode. Kiedy powstawał PDF, wkładano wszelkie wysiłki w to, by wykorzystać istniejące już standardy. Zostało stworzonych kilka standardów ISO, definiujących podzbiory PDF dla specjalnych aplikacji. Są to PDF/A dla archiwizacji dokumentów (ISO 19005-1:2005), PDF/X dla profesjonalnej publikacji (seria ISO 15930) oraz PDF/E dla dokumentów technicznych (ISO 24517-1:2008). Wszystkie te standardy właściwie poprzedziły publikację ISO 32000-1.
Siła PDF wynika z jego zdolności cyfrowego uchwycenia dokładnej repliki dokumentu, który został wydrukowany na papierze. Oznacza to, iż materiał, który niezmiennie może się skończyć, tak samo jak niektóre papierowe dokumenty, mogą być reprezentowane jako plik komputerowy i wydrukowane później lub w jakimś odległym miejscu. Albo jeszcze lepiej - mogą zostać przeglądnięte na ekranie i wcale papieru nie wymagać. Jest to jeden z najlepszych przykładów zamiany atomów na bajty, jak było to propagowane przez Nicholasa Negroponte2. Jakkolwiek użyteczny i ukochany jest papier oraz papierowe dokumenty, niezbędne jest, aby posiadały elektroniczny odpowiednik. PDF daje właśnie taką możliwość.
Zaawansowane możliwości
Kiedy dokument dostępny jest już w formie elektronicznej, można z nim zrobić to, czego nie zrobilibyśmy z papierową wersją. Na przykład, elektroniczne wyszukiwanie dokumentu po określonych słowach jest bardziej skuteczne od zwyczajnego przeglądania kartek. Wprowadzenie hiperlinków, które mogą natychmiast nas przenieść z jednej strony/widoku dokumentu do następnego i z powrotem, jest funkcją niedostępną lub bardzo utrudnioną, jeżeli chodzi o papier.
I odwrotnie - od kiedy ludzie zaczęli nanosić notatki na papierowych dokumentach, zaistniała podobna potrzeba umożliwienia nanoszenia ich w dokumentach elektronicznych.
Zestaw wspomagający te przykłady - szukanie słowa/frazy, adnotacje, hiperlinki - został dodany do PDF we wczesnej fazie. Zaawansowane możliwości, znacznie wykraczające poza te bardziej oczywiste przykłady, są również częścią ISO 32000-1. Obejmują:
- formy interaktywnego wypełniania i przedkładania
- zawartość multimediów, włączając video, światło i dźwięk
- zbiory wszelkiego rodzaju plików, przechowywanych, spisanych i dostępnych w jednym pliku PDF
- wstawki z zawartością
- trójwymiarowe interaktywne odtwarzanie
- podpisy cyfrowe i zarządzanie prawami
Dokumenty plus
PDF nie tylko pozwala nam na uzyskanie dokładnej reprezentacji dokumentu w formie elektronicznej, ale również na wykorzystanie możliwości komputera, aby zwiększyć ilość opcji tego, co możemy z tym dokumentem zrobić.
Niech żyje ISO 32000-1!
autor: James C. King
tłum.: Dorota Czepik
_____________
1http://www.adobe.com/devnet/pdf/pdf_reference.html
2 Autor książki "Being digital" (1995) [tytuł polski: "Cyfrowe życie. Jak się odnaleźć w świecie komputerów" - przyp. własny]; znany ze swoich przewidywań co do ostatecznego przeniknięcia się świata interaktywnego, rozrywki i informacji.

